Wyniki wyszukiwania

Młodzież na rynku nieruchomości

Opublikowane przez Joanna Lebiedź w Maj 11, 2017
| 0

Młody wiek to pojęcie względne i tak na przestrzeni wieków, jak w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat granica życia i młodości stopniowo przesuwa się „do przodu”.

Żyjemy coraz dłużej, między innymi dlatego, że medycyna czyni cuda. Pomimo szalonego tempa życia, starzejemy się wolniej. I o ile kilkaset lat temu osoba pięćdziesiętnioletnia uchodziła za sędziwego wiekiem mędrca u schyłku żywota, to dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie biegają na siłownię, lub rozpoczynają nowe życie, a babcie XXI wieku różnią się od babć sprzed kilkunastu lat choćby i samym wyglądem.

Granica „młodości” również przesunęła się do przodu. Już nie jest tak, jak było jeszcze w latach 80-90-tych, że małżeństwa zawierają studenci i jeszcze przed obroną pojawia się jedna, lub więcej pociech. Młodzi nie rozpoczynają życia od zakładania rodziny, i twierdzenia, „że jakoś to będzie”, ale od budowania fundamentów dla założenia tej rodziny w przyszłości. Kolejne pokolenia widzą i naśladują nasilającą się pogoń za pracą, chlebem, dobrym stanowiskiem i dopiero na pewnym etapie stabilizacji decydują się na kolejny krok, jakim jest własny dom i rodzina.

Ten wstęp zamieściłam nie bez kozery, ponieważ trend ten ma  ogromny wpływ na rynek nieruchomości. Wiele uwarunkowań, w tym przede wszystkim finansowych, decyduje o obecnych wyborach zakupowych ludzi wchodzących  w życie, czyli dzisiejszej młodzieży.

Młodzi ludzie łatwo nie mają, jako, że w znakomitej większości nie dysponują zasobami pozwalającymi na zakupowe szaleństwo. Jeśli decydują się na zakup, to większa część  pochodzi ze środków uzyskanych z kredytu hipotecznego. Banki życia młodzieży nie ułatwiają, a poprzeczka „zdolności kredytowej” postawiona jest bardzo wysoko. Jeśli młodzi nie znajdą wsparcia finansowego w rodzinie, to z danych oficjalnie publikowanych na stronach bankowych wynika, że „ średnio” cena kupowanej nieruchomości powinna zawierać się w kwocie ok. 200.000 PLN.

Jak wiemy, dla ośrodków większych, jak Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań, Wrocław – to cena pozwalająca na zakup jedno, lub dwupokojowego mieszkania i perspektywa przykucia więzami kredytowymi na co najmniej 20 lat.

To, w połączeniu z dzisiejszym otwarciem granic i świata dla ludzi przedsiębiorczych sprawia, iż często młodzi zwracają się ku wynajmom. Wynajem wiąże się z kosztami zbliżonymi do zsumowanych kosztów utrzymania mieszkania (czynsz+ opłaty+ kredyt). Nie przykuwa do konkretnej nieruchomości na lata, i można – w miarę zmian zawodowo-życiowych dość szybko dokonać zmiany na inne mieszkanie, bądź inną miejscowość.

Jeśli zaś chodzi o granicę wiekową – dzisiejsza młodzież kupująca mieszkania, to ludzie bliżej 30-tki. W przypadku wynajmów zaś, częstymi najemcami są studenci, a więc tu grupa „ o jedno pokolenie wcześniej” od zakupowej.

 

 

  • Szukaj nieruchomości

  • Dowiedz się pierwszy!

    Zaloguj się, aby móc zachować parametry wyszukiwania i otrzymywać powiadomienia mailowe, gdy pojawi się nowa nieruchomość odpowiadającą tym parametrom.